Loading...
Travel4u.pl - oferty last minute, wczasy, wycieczki, noclegi, mapa
Wyjedź w podróż
swojego życia
Strona główna · Sport · O nas · Kontakt · Mapa strony · Dodaj do ulubionych
Wczasy, wycieczki ·Przewodniki, mapy ·Baza noclegowa  
Informacje o krajach · Prawo · Kursy walut · Forum Portal Turystyczny
Gram w Lotka / Lotto

Bahrajn - opinie internautów

drukuj stronęPoleć znajomym
Strona główna » Kraje » Bahrajn » Opinie internautów

Bahrajn - krótka informacja

Bahrajn, Królestwo Bahrajnu (Al-Bahrajn, Mamlakat al-Bahrajn) – niewielkie państwo położone w Azji na archipelagu w Zatoce Perskiej.
Bahrajn podzielony jest na 5 gubernatorstw: Capital, Central, Muharraq, Northern i największe Southern
dodaj swoją opinię

Wasze opinie (8):

Chcesz podzielić się swoimi wrażeniami z podróży?
Szukasz współtowarzyszy do wspólnej wyprawy? Wejdź na Eskapadowcy.pl i napisz o tym!
autor: ~ewa (IP:87.205.164.*)
data: 2008-05-22 19:35:36
Jestem geografem z wykształcenia i w związku z tym uwielbiam podróże! Jadę gdzie się da i kiedy się da! Przyznam, że bardzo lubię odwiedzać kraje arabskie. Swego czasu przebywałam prawie przez 6 lat w Iraku (ale to juz inna opowieść - właśnie jestem w trakcie pisania książki o Iraku i o Polakach wówczas tam pracujących i mieszkających). Z Iraku przywiozłam też sobie męża Polaka)- więc same zalety! Wracając jednak do kwestii podróży do Bahrajnu! Mój mąż inżynier otrzymał miesięczny kontrakt do pracy w Bahrajnie. Było to 6 lat temu czyli w 2002 r. A wiadomo, gdzie mój mąż to i my! Tzn. ja z dziećmi! Polecieliśmy jak tylko skończyła się szkoła czyli pod koniec czerwca! Przesiadlkę mieliśmy w Dubaju. Wylądowaliśmy na najpiękniejszym (jakie dotąd widziałam) lotnisku świata. Wszędzie palmy, dywany, ruchome chodniki - polecam!
Stolica Bahrajnu - Manama przywitała nas o 2 w nocy powietrzem jak z pralni - gorąco i wilgotno, tak,że brakowało nam oddechu. Wycieraczki nie nadążały z wycieraniem pary osadzającej się na szybach samochodu.
Mąż zawiózł nas do niedużego hotelu z basenem w centrum miasta. Było cudownie! Rano kąpalismy się w basenie i opalaliśmy, a po południu (kiedy mąż wracał z pracy) jeździliśmy na wycieczki. Szczególnie podobała nam się droga prowadząca przez długi, na parę kilometrów, most przez płytkie morze (jak u nas Zatoka Pucka) w kierunku do Arabii Saudyjskiej. Jeździliśmy też nad zatokę, gdzie w płytkim (ok. 70 cm głębokości) gorącym i przezroczystym morzu nurkowaliśmy sobie podziwiając podwodne życie rybek i dużych, białych meduz, które głaskaliśmy po głowach (teraz mi przyszło do głowy, że mogły być jadowite, ale chyba nie - bo nic nam nie zrobiły!). Widzieliśmy też (z oddali) budowę toru formuły 1. Stolica Bahrajnu Manama bardzo mi się podobała - głównie nad zatoką, gdzie wieczorem rozbłyskiwało tysiące świateł odbijających się w morskich falach. I ten klimat!!! Ciepło (wręcz upalnie!) w nocy, zapach kwiatów pomarańczy, nawoływanie muezzina, śmiech bawiących się (o 2 w nocy!) arabskich i moich dzieci (no bo w ciągu dnia za gorąco!). Cudownie! Ale pamiętam też pewien dzień tuż przed naszym wyjazdem do Polski. Mieliśmy płynąć statkiem na jakąś turystyczną wyspę niedaleko Bahrajnu. Męża coś zatrzymało dłużej w pracy, do statku mieliśmy ok. 40 km, jechaliśmy przez miasto szybko (aż za szybko!) i wtedy przyszła mi do głowy taka myśl - Jak głupio byłoby tu zginąć w tym Bahrajnie! To jednak było jakieś niewytłumaczalne przeczucie! Po wyjechaniu z Manamy na pustynną drogę jechaliśmy ze 120 na godzinę (niby niedużo, ale jednak!) Droga była pusta. Nic nie jechało ani za nami ani przed nami. Jednak po ujechaniu paru kilometrów przez pustynię, zobaczyliśmy ogromną ciężarówkę (jeszcze nigdy nie widziałam tak wielkiej). Mąż zaczął ją wyprzedzać, jechał cały czas lewym pasem, a ona nagle ... jakieś 100 m przed nami zaczęła skręcać w lewo, bez dania żadnego sygnału, że ma taką chęć!! i stanęła w poprzek drogi. Mąż zaczął hamować, niestety dostał się lewym kołem na pobocze i wpadł w poślizg na drobnych kamyczkach!.Ja z każdym metrem widziałam olbrzymią ciężarówkę, która nieuchronnie zbliżała się coraz szybciej w moim kierunku! Wiedziałam i widziałam , że uderzymy w nią moją stroną!
To było straszne uczucie - czułam , że zaraz zginę! Wiem, że krzyczałam strasznie! Już ogromne koła wywrotki (bo to była wywrotka) są ode mnie o 1 metr! Ciemno w oczach! Nie czułam uderzenia! Po ocknięciu się zobaczyłam, że jestem cała zachlapana krwią. Zaczęłam sę macać, ale nic mnie nie bolało. Zauważyłam, że szyba po mojej prawej stronie jest stłuczona i do wnętrza kabiny wszedł ogromny bak benzynowy wywrotki! Od śmierci dzieliły mnie w zasadzie milimetry - no bo gdybym udeżyła głową w ten bak.....?! Najgorsze chwile były jeszcze jednak przede mną. Z tyłu w samochodzie siedziały nasze dzieci (wówczas 11 i 13 lat)
i cisza!! Tylko cisza!!! Żadnych jęków ani nic!! Bałam się odwrócić do tyłu, bo bałam się co mogę zobaczyć! Ale musiałam!!! Na szczęście dzieci były tylko okropnie przerażone, nic się nikomu nie stało! Najbardziej poszkodowana ze wszystkich byłam jednak ja. Gdy po paru minutach na pustynię przyjechały 2 karetki pogotowia, zajęły się głównie moim mężem, który miał całą twarz zalaną krwią (okazało się później, że miał 2 cm rozcięcie na łuku brwiowym). Mnie zabrało pogotowie do szpitala na obserwację. Miałam siną całą klatkę piersiową i podbrzusze od pasów samochodowych. Dziękowałam Allahowi, że mnie nie chciał! Przez nasz wypadek, nasze wakacje przedłużyły się o tydzień w tym pięknym kraju.
Powodzenia!
autor: ~ewa (IP:87.205.164.*)
data: 2008-05-23 00:47:41
Do Bahrajnu poleciałam w 2002 r. przez Frankfurt z międzylądowaniem w Dubaju .Lotnisko w Dubaju zauroczyło mnie - jest to dla mnie, jak dotąd najpiękniejsze lotnisko świata (a sporo już tych lotnisk widziałam). Palmy, dywany, chodniki ruchome - słowem, polecam!
Stolica Bahrajnu, Manama powitaqła mnie pod koniec czerwca o 2 w nocy powietrzem jak w... pralni. Upał i wilgoć - w pierwszym momencie nie było czym oddychać. Wycieraczki samochodowe nie nadążały z wycieraniem zapoconych szyb. Zostałam zawieziona do niedużego hotelu z basenem, co na następny dzień okazało się wybawieniem, gdyż temperatura wzrosła do + 38 stopni Celsjusza! Po stolicy Bahrajnu chodziłam ubrana po europejsku, tzn. w sukienkach na ramiączkach, krótkich spodenkach i bluzce z gołymi ramionami, co okazało się dosyć skromnym ubraniem, w porównaniu z tym co nosiły na sobie młode Arabki. Oczywiście były i kobiety ubrane w tradycyjny strój arabski z zakrytą twarzą - czyli pełna dowolność stroju i pełna tolerancja! W centrum miasta, nad zatoką usytuowany był okazały budynek, jak sie okazało - lodowisko! W pełni lata można było sobie pojeździć na łyżwach. Niedaleko było także akwarium oraz cyrk w którym mozna było obejrzeć sobie pokaz tańczących delfinów czy fok. Wspaniałe przedstawienie (szkoda tlko trochę zwierząt). Bahrajn słynie z pereł. W Narodowym Muzeum w Manamie można obejrzeć w jaki sposób poławiano perły, a także "zajrzeć" do domu arabskiego.
Gdy człowiek znudzi się miastem, może pojechac na jedną z pięknych, piaszczystych plaż i ponurkować w płytkiej zatoce, podziwiając podwodne życie rybek, czy pogłaskać "po głowie" białą meduzę (chyba niegroźną, bo jeszcze żyję!). Można także wybrać się na wycieczkę w głąb lądu i obejrzeć muzeum z pierwszymi szybami naftowymi. Można także przejechać sie w kierunku Arabii Saudyjskiej i dojechać wielokilometrowym mostem rozpostartym nad płytkim morzem do połowy drogi biegnącej do Arabii. Dalsza droga jest możliwa, ale ja raczej, jako europejka, nie ryzykowałabym. W połowie tej drogi stoją dwie identyczne, wysokie wieże (jedna po stronie Arabii, druga w Bahrajnie) widokowe, z których rozciąga się wspaniały widok na okolicę, a także można posilić sie w kilku restauracjach. Z tego co słyszałam wielu bogatych Bahrajnczyków, w lipcu i sierpniu ucieka do Europy w Alpy, aby się troche ochłodzić. Ja lubię ciepło! Mnie to nie przeszkadza.Mam jeszcze dużo wrażeń z Bahrajnu, ale to na inną opowieść! Powodzenia!
autor: Ilona (IP:70.177.93.*)
data: 2010-10-04 07:02:08
ocena: plusplusplus
To co przeczytalam wydaje mi sie bardzo powierzchowne, ot Bahrajn widziany oczami bogatego turysty. Mieszkalam tam prawie 3 lata i moje zdanie na temat Bahrajnu jest ciut inne. Z pewnoscia moglabym dodac jak wyglada codzienne zycie w tym kraju. I nie jest ono takie rozowe.
autor: Nikt (IP:178.252.24.*)
data: 2011-02-27 01:57:17
Prośba do przedmówczyni - Ilony: Proszę, opisz choć pokrótce najjaskrawsze "za" i "przeciw" dłuższego pobytu. Dziękuję & pozdrawiam.
autor: ~gosia (IP:83.28.37.*)
data: 2011-06-22 20:32:12
też jestem bardzo ciekawa co Ilona miała na myśli, dostałam propozycje pracy jako fizyk i nie wiem czy przyjąć, trochę się obawiam, jako ze moje wyobrażenie o krajach arabskich jest dość stereotypowe
autor: Ela (IP:93.109.101.*)
data: 2011-07-08 17:29:54
ocena: plus
Prosze odezwac sie do mnie na weltacc@interia.pl
Ja tez dostalam propozycje pracy jako naucz. w Bahrajnie. Mam mieszane wrazenia ...
autor: lena (IP:93.105.218.*)
data: 2011-07-17 11:57:34
ocena: plusplus
Dołączam do prosby. Ja równiez mam taką propozycję i w zasadzie jestem zdecydowana ale chcę być przygotowana na każdą ewentualność.
autor: Marzena (IP:87.207.51.*)
data: 2011-12-27 17:11:25
Zaginęła w Manama moja siostra,
czy jest ktoś kto pomoże mi w jakikolwiek sposób dowiedzieć się cokolwiek??
dodaj swoją opinię

Travel4u.pl - nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

oferty last minute Oferty last minute

partnerzy Partnerzy





last minute

Strona główna · O nas · Wczasy, wycieczki · Kraje · Przewodniki · Forum · Aktualności · Reklama · Program Partnerski · Polityka prywatności · Kontakt
 Opublikowane na stronach www.travel4u.pl informacje lub ceny nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. więcej »
Copyright © 2004-2018 Travel4u.pl. All rights reserved.